Zadłużenie zagraniczne krajów rozwijających się sięgnęło w ubiegłym roku rekordowych 9,4 bln dolarów, a najbiedniejsze państwa płacą najwyższe odsetki od końca lat 80. Wynika to z najnowszego raportu Banku Światowego o zadłużeniu międzynarodowym. Wzrost długu o 5,5% był najszybszy od czterech lat.
Dług rośnie szybciej, ale jest droższy
Według raportu głównym motorem wzrostu była gwałtowna ekspansja kredytowania ze strony sektora prywatnego. Kraje o niskich i średnich dochodach mają dziś łatwiejszy dostęp do rynków finansowych, ale płacą za to wyższą cenę. Najbiedniejsze państwa, uprawnione do preferencyjnych pożyczek Banku Światowego, płaciły średnio 8,2% od nowego zadłużenia – to poziom najwyższy od końca lat 80.
Bank podał kilka przykładów ostatnich pożyczek: Laos zaciągnął dług na 11,5%, Republika Konga na 13,88%, a Kenia na 9,2%. Wstępne dane za 2026 rok wskazują, że zaciąganie długu nadal przebiega w szybkim tempie, a koszty pozostają wysokie, bo globalne koszty finansowania wzrosły.
Główna statystyczka Banku Światowego Haishan Fu podsumowała to tak: „Dostęp do międzynarodowego finansowania się poprawił, ale jego cena nie”.
Mniej pieniędzy na żywność i rozwój
Autorzy raportu zwracają uwagę, że obsługa długu ogranicza możliwość inwestowania w przyszłość. Przeanalizowali też związek między obciążeniem długiem a wydatkami na krajowe priorytety. Okazało się, że globalne wstrząsy mocniej odbijają się na dostępności żywności w państwach silnie zadłużonych. Dług może być więc powiązany ze spadkiem dostępności zdrowej diety w okresach światowych kryzysów.
Wielka Brytania chce zająć się długami w ramach G20
Rząd Wielkiej Brytanii zamierza w czasie przyszłorocznej prezydencji w G20 promować „nowy zryw w sprawie długów”. Premier Andy Burnham łączy ten temat z mierzeniem się ze spuścizną niewolnictwa. Do zbadania możliwych zmian w globalnym systemie zadłużenia powołał byłego premiera Gordona Browna.
Minister spraw zagranicznych Ed Miliband przedstawił w zeszłym miesiącu plan „nowego ładu” dla mocno zadłużonych krajów, podczas dorocznych spotkań MFW w Bangkoku. Prawdopodobnie znajdą się w nim propozycje wykorzystania bilansów Banku Światowego i innych wielostronnych banków rozwoju do skupu zaległego długu, co miałoby wydłużyć okresy spłaty i obniżyć oprocentowanie.
Zadanie jest trudniejsze niż przed szczytem w Gleneagles w 2005 roku, gdy kraje G8 zgodziły się umorzyć długi warte miliardy funtów. Dziś wierzycielami są głównie prywatni posiadacze obligacji, a nie rządy. Od lat rosną naciski na zmianę zasad obsługi długu międzynarodowego, także ze strony przywódców Unii Afrykańskiej oraz w czasie prezydencji Brazylii i RPA w G20.
Co to oznacza dla Polski
Polska nie należy do grupy najbiedniejszych państw, których dotyczy raport, więc bezpośrednio go nie odczuje. Pośrednio sprawa może jednak mieć znaczenie: kryzysy zadłużeniowe w krajach rozwijających się wpływają na stabilność gospodarczą i bezpieczeństwo żywnościowe, a w dłuższej perspektywie także na migracje i handel międzynarodowy.
Polska jest członkiem G20 jedynie jako gość zapraszany okazjonalnie, a w sprawach pomocy rozwojowej i polityki wobec długów działa głównie w ramach Unii Europejskiej oraz instytucji takich jak Bank Światowy i MFW. Ewentualne decyzje o zmianie zasad restrukturyzacji długu zapadałyby więc na forach międzynarodowych, a nie w Warszawie.
Źródło: The Guardian – „Debt of poorest countries at record $9.4tn high, World Bank data shows”






